Obóz sportowy Wisła 2014


„W drogę! Już na nas czas!
Dokąd poniosą oczy ...
W drogę!”

PONIEDZIAŁEK

20.10.2014 o godzinie 10:00 zebraliśmy się przed szkołą. Jak to zwykle bywa, zawsze ktoś przychodzi spóźniony. Tak było i tym razem. Jednak bardzo szybka reakcja wychowawcy klasy IA sprawiła, że spóźnialski biegł do autobusu z prędkością światła. Podróż przebiegała bardzo spokojnie. Około godziny 11:30 przyjechaliśmy do Wisły, która przywitała nas mżawką. Najpierw zostały nam przydzielone pokoje, następnie przyszedł czas na rozpakowanie swojego bagażu. Gdy już każdy z nas miał swój kąt, o godzinie 13:00 spotkaliśmy się na zebraniu organizacyjnym. Aby obóz był udany należy przestrzegać określonych zasad o których już wcześniej zostaliśmy poinformowani. Jednak zasady te warto sobie zawsze przypomnieć J Reszta dnia wyglądała następująco:

13:30-14:30 Obiad

14:30-15:00 Cisza poobiednia.

I tutaj największym zaskoczeniem dla niektórych uczniów (zwłaszcza dla IA) było spędzanie ciszy poobiedniej w swoim pokoju. Jakoś trudno docierało do naszych „pierwszaków”, że naprawdę nie można nagle uświadomić sobie, że mam suszarkę w pokoju obok i niezwłocznie muszę ją odzyskać, że naprawdę nie można na ciszy poobiedniej wybierać się na stołówkę po herbatę czy cukier bo właśnie kolega z pokoju zapadł na suchoty…nic z tego…czujne OKO SAURONA …w zasadzie OCZY SAURONA czuwały nad nami non stop.

15:30 Spotkanie w sprawie dalszego planu dnia (zawsze zależne od pogody)

16:00-17:45- Wchodzimy na Trzy Kopce. Słabsi wracają spacerkiem. Silniejsi zbiegają.

18:00 Kolacja

Niektórzy najpierw robią masę… później rzeźbę..

19:00-21:30 Dyskoteka organizowana przez klasę IIIA

22:00 Cisza nocna.

Dla bardziej wytrwałych czas burpees czyli delfinków

WTOREK

Tego poranka wszystko było już jasne … jednak warto pójść spać o przyzwoitej godzinie, bo rano po śniadaniu znów w drogę.

ŚRODA czyli Luk­ro­wana rzeczy­wis­tość wdeszczu prawdsię rozpłynie”.

Środa była deszczowa, więc rano poszliśmy do Gołębiewskiego. Po obiedzie każda grupa odbyła swój trening w budynku.

Za czym ta kolejka pytacie?

Nasi opiekunowie zorganizowali nam prawdziwy seans filmowy. Musieliśmy ustawić się w kolejce, ODEBRAĆ bilety, usiąść w wyznaczonym miejscu. A prawdziwą atrakcją był popcorn w papierowych torebkach, kubek ice tea oraz kilka sztuk żelków: czerwone usta i musujące misie.

PIĄTEK

Piątek był dniem pełnym wrażeń. Po śniadaniu wchodziliśmy na Czantorię. Jednak musieliśmy się przetransportować z Wisły do Ustronia. Podjechał po nas Pan WoźnicaJ Podróż była wspaniała.Wchodząc na Czantorię podziwialiśmy wspaniałe krajobrazy.Po południu trzecioklasiści zorganizowali przyjęcie pierwszaków do grona „pełnoprawnych uczestników obozu” . Zabawa była wspaniała.

SOBOTA

„Wszystko co dobre, szybko się kończy”.

Dziękujemy opiekunom za wspaniałe chwile. Mamy nadzieję, że podobizny zawisną w pokoju wuefistów.


„W drogę! Z bagażem zdarzeń,
Chociaż w kieszeni wiatr.
Może wspomnicie czasem.
Może ...
Do przejścia mam tak wiele lat
Drogami, które ledwie znam.
Nim wpiszę je po stronie strat,
Swoją prawdę chciałbym znaleźć sam.”